Windykacja - to, co naprawdę warto wiedzieć.

Bezzaliczkowa windykacja, cały kraj - tel. 0505 159 135, 032 291 99 75, windykacja@grabowski.biz.pl www.grabowski.biz.pl



Dlaczego powstała ta strona www?

Z kilku powodów. Po pierwsze, chciałem przełamać bardzo powszechne stereotypy - fałszywe wyobrażenia społeczne o firmach windykacyjnych i ich pracownikach. Wierzę, że nie tylko, jeżeli idzie np. o mnie. Prawdą jest, że do odzysku długów chętnie garną się przestępcy, tak było, jest i chyba będzie, oby w ramach coraz węższego marginesu. Prawdą jest i to, że mamy (to już niestety nie margines, ale właściwie w sumie, to dlaczego "niestety"?) mało szkodliwych bezmózgowców, za których to "kolegów - branżowców" ja np. wstydzę się. Jak słyszę o wysyłaniu pustych formularzy pozwu "P" do dłużników, tudzież o innych posunięciach - "kreatywnych" pismach, to przynajmniej jestem spokojny, że pracę zawsze będę miał. Dlatego, że dobra firma windykacyjna to dobra wiadownia gospodarcza, bez tego ani rusz. Szczególnie w trudniejszych sprawach i wysokich wierzytelnościach. Dobrych wywiadowni wciąż jak na lekarstwo i tym samym brakuje dobrych windykatorów, bo dobry windykator to dobry wywiadowca (i obdarzony zmysłem analitycznym) i koło się zamyka. Ciekawe jest jednak to, że takie żałosne sposoby, jak wspomniane wcześniej, wciąż bywają skuteczne, ale zwłaszcza w odniesieniu do osób prywatnych (a nie przedsiębiorców, podmiotów gospodarczych) i niskich kwot. Jak też próby naciągnięcia na nienależną (horrendalnie wygórowaną) zapłatę, gdyż firm windykacyjnych, które po prostu wyłudzają lub usiłują wyłudzać pieniądze od nieświadomych (rzekomych) dłużników, też nie brak.

Niepokoi natomiast i irytuje to, że nieoddawanie pieniędzy, niepłacenie należności za dostarczony towar, wykonaną usługę itp., to jakby społeczna "normalka". Przepisywanie majątku na rodzinę, uniemożliwianie przez dłużnika skutecznej egzekucji nawet gdy wciąż prowadzi działalność gospodarczą - pojazdy, maszyny, wyposażenie wzięte w leasing a więc sytuacja w której właścicielem ruchomosci nie jest dłużnik tylko leasingodawca. Towar wzięty albo w komis (towar w sklepie dłużnika wzięty w komis, co uniemożliwia egzekucję do takich ruchomości pomimo tego, że dłużnik sprzedaje je i zarabia) Albo towar przewłaszczony na rzecz banku jako zabezpieczenie kredytu, jednak umowa przewłaszczenia skonstruowana jest tak, ze daje mu prawo do handlowania takim towarem pod warunkiem uzupełniania braków powstałych w wyniku sprzedaży. To samo z nieruchomością obciążoną hipoteką banku ponieważ wziął na nią kredyt i bank ma pierwszeństwo w egzekucji do sumy zabezpieczonej taką hipoteką, która może i przewyższa wartość całej nieruchomości. Czasem okazuje się że jest to kredyt konsolidacyjny, czyli że nasz dłużnik już wcześniej miał problemy z regulowaniem zobowiązań które musiał albo chciał skonsolidować. Wcześniej, czyli zanim zaciągnął zobowiązanie którego zapłaty dochodzimy. Jeżeli w takiej sytuacji "powęszyć" nieco w jego ówczesnej sytuacji finansowej, to często okazuje się że zobowiązanie to zaciągnął w sytuacji kiedy nie powinien tego robić gdyż wiedział, że nie zapłaci (w terminie) gdyż nie miał na to środków ani majątku z którego dług można by odzyskać. Czyli, lekką ręką oszukał wierzyciela - tak, na tym polega przestępstwo oszustwa określone w art. 286 Kodeksu karnego. Albo liczenie na to, że dług ulegnie przedawnieniu - to marzenie chyba większości dłużników, którzy zwodzą wierzyciela obietnicą zapłaty, tuż, tuż. Co więcej, ja jako windykator doświadczam spojrzeń i traktowania mnie przez osoby trzecie jak złodzieja i rabusia gdy dowiadują się, jaką pracę wykonuję, choć nie wiedzą, wobec kogo i jakie metody stosuję. Skuteczna, niekonwencjonalna windykacja wierzytelności (nieraz stwierdzonych prawomocnymi nakazami sądowymi, wyrokami, również w sprawach karnych, ale cóż z tego?) jest nieraz złem koniecznym, choć ja uważam, że nie należy określać jej jako złej zważywszy zwłaszcza, raz jeszcze podkreślę - komu się ją "aplikuje" i kto krytykuje. Tak ogóle, to irytuje mnie demonizowanie tych aspektów przez opinię publiczną i niektórych krytyków, zwłaszcza "z prawa".

Po obu stronach rubryki, którą właśnie czytacie, zarezerwowałem miejsca na różne zagadnienia związane z tematem windykacji należności. Będzie ich przybywać stopniowo, w miarę możliwości wynikających z mojego wolnego czasu, z potrzeby serca i z pamięci, przy czym nie będzie tu żadnej blagi a jedynie szczerze opisane przypadki, z którymi zetknąłem się w mojej pracy w windykacji. Przypadki, które z jakichś względów uznam za stosowne opisać. Mam też nadzieję, że trafi tu od czasu do czasu jakiś kandydat do pracy w windykacji (nie do nas, lecz generalnie), czy też osoba rozważająca rozpoczęcie kariery windykatora (lub jak kto woli: pośrednika finansowego zajmującego się dochodzeniem należności w imieniu i na rzecz osób trzecich) i rozjaśni mu się w głowie to i owo, rozwieją się ewentualne wątpliwości, pozbędzie się stereotypów. Może trafi tu także jakiś dłużnik, od którego firma windykacyjna próbuje wyłudzić pieniądze lub generalnie bezprawnie poczyna; z czasem i dla nich powinno tutaj to i owo być. Może i jakiś wierzyciel znajdzie tu coś dla siebie; dowie się, co zrobić samemu, czego się wystrzegać (poszukując firmy windykacyjnej) . Nie podaję jednak maila do mnie, nie mam czasu na indywidualne odpowiedzi i nie czuję isę na siłach udzielać porady prawne.


Menu

Strona główna

Strona w procesie, bez pełnomocnika.

Windykacyjny "bajer" dla naiwnych

Prewencyjna misja legalnych firm windykacyjnych?

Uznanie długu a przedawnienie

Przedawnienie podatkowe

Jak wybrać firmę windykacyjną?

Pozew a przestępstwo fałszywych zeznań.

Czy radca prawny i adwokat mają wyłączność na odzysk długów?

Ach, ten rejestr długów... Popadamy w kompleksy!

Pieczęć prewencyjna - super biznes! Dla kogo przede wszystkim?

Ewolucja rynku windykacji w Polsce

Interes (prawny) wierzyciela...

Kredyt oddłużeniowy...

Listy w sprawie windykacji...

Polityka prywatności.